Czy peeling z kawy pomoże na cellulit?

Peeling kawowy na cellulit – siła tej prostej, domowej metody tkwi w kofeinie, która doskonale radzi sobie z pomarańczową skórką. Te nielubiane nierówności to efekt nieprawidłowego rozmieszczenia tkanki tłuszczowej pod skórą. Najczęstszą bezpośrednią przyczyną jest zaburzony metabolizm. Nie ma jednak jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o przyczyny powstawania cellulitu. Z pewnością determinują go takie czynniki jak: nieprawidłowa dieta, brak ruchu, zaburzenia gospodarki hormonalnej oraz skłonności genetyczne. Zdecydowanie częściej z tym problemem borykają się panie niż panowie. Wbrew obiegowej opinii nie jest to defekt, który nie dotyczy młodych i szczupłych osób. Cellulit może dotknąć każdego, dlatego też warto wiedzieć, jak z nim walczyć.

Najlepiej zacząć walczyć jak najwcześniej. Nie da się całkowicie usunąć przez lata zaniedbanej skórki pomarańczowej. Jedynym ratunkiem jest zareagowanie, jak tylko zauważymy pierwsze oznaki cellulitu. Jeżeli nasza mama boryka się z tym problemem, najlepiej profilaktycznie stosować zabiegi antycellulitowe.

Być może szukając ratunku, zdążyłaś już zapoznać się z gamą drogeryjnych kosmetyków antycellulitowych. Są to przede wszystkim balsamy i peelingi, a większość z nich zawiera kawę! Ostatnio coraz większą popularność zyskują ekologiczne peelingi na bazie kawy. Panie na forach internetowych chwalą je za naturalny skład i wysoką skuteczność. Ale przecież taki kosmetyk bez trudu, minimalnym nakładem kosztów wykonasz w domu.

Peeling z kawy na cellulit zadziała doskonale!

Ogromną zaletą takiego peelingu jest możliwość zmieniania składu, według aktualnych potrzeb. Minimalistyczną wersją jest po prostu sama kawa na cellulit! Wystarczy użyć tej zmielonej, zaparzonej wcześniej. Oczywiście, najprościej będzie wykorzystać fusy, które zostały Ci po porannym naparze. Możesz wcierać je pod prysznicem przez około 10 minut. Taki masaż sprawdzi się doskonale, ale recepturę możesz nieco ulepszyć.

Jeżeli chcesz jeszcze silniejszego efektu peelingującego, wystarczy, że dodasz sól lub cukier. Recepturę ulepszysz też nieco poprzez dodanie oleju kokosowego lub arganowego. Dzięki temu peeling na cellulit zyska dodatkowe właściwości pielęgnujące. Skóra będzie lepiej nawilżona i zregenerowana. Olejki zawierają bowiem wiele cennych składników. Pomogą odbudować warstwę lipidową, odżywią komórki oraz przyśpieszą regenerację. To też będzie miało znaczny wpływ na stan skóry, jej elastyczność oraz jędrność. Dodatkowo do mieszanki możesz dodać łyżkę sproszkowanego cynamonu, który wzmocni działanie kofeiny. Warto jednak sprawdzić, czy skóra nie reaguje zbyt mocno na takie połączenie. Cynamon w połączeniu z kawą może być zbyt silny, powodować zaczerwienienie i podrażnienie. Sama kofeina powinna być używana ostrożnie przez osoby o cerze bardzo wrażliwej. Ponadto odradza się stosowanie kofeiny przez osoby o skórze naczynkowej, gdyż pobudza ona krążenie. Wbrew obiegowej opinii kosmetyki z kofeiną mogą stosować panie w ciąży, gdyż nie wnika ona do krwioobiegu.

Nic dziwnego, że kawa tak chętnie wykorzystywana jest w przemyśle kosmetycznym do walki z cellulitem. Kofeina poprawia cyrkulację krwi, redukuje objętość komórek tłuszczowych oraz zapobiega powstawaniu nowych. Co więcej składnik ten pobudza proces rozpadu tłuszczów w tkankach. To właśnie dlatego skóra po domowym peelingu staje się gładsza i bardziej napięta, a skórka pomarańczowa po kilku tygodniach zostaje zredukowana. Sama forma peelingu w mechaniczny sposób pobudza i wygładza ciało. Kawa to doskonały, naturalny reduktor cellulitu.

Powered by WordPress